

Mamy lepsze dni - i mamy dni trudniejsze. I to jest całkowicie w porządku 💖
W jasnych dniach wszystko wydaje się prostsze: przychodzą wglądy, dobre myśli o sobie, pomysły, lekkość, zaufanie. Pamiętamy o praktykach, zasobach i o tym, co nas karmi ✨
A potem przychodzi trudniejszy dzień… I nagle jakby wszystko znika. Zapominamy o tym, co już wiemy, co umiemy i co mamy w sobie.
Dlatego chcę podzielić się prostą praktyką - taką „na trudniejsze chwile”.✨
Napisz do siebie list „z jasnego dnia”. Do tej wersji siebie, która kiedyś będzie miała trudniej. Taki list–przypominajkę: jaka naprawdę jesteś, co Cię wspiera, co działa na Twoje ciało, co podnosi Cię na duchu. I schowaj ten list w miejscu, do którego łatwo sięgniesz - przy łóżku, w notesie, w notatkach telefonu. Albo nagraj krótkie wideo do siebie - czułe, spokojne, pełne życzliwości.
A gdy przyjdzie trudniejszy moment - wróć do tych słów. Bo nikt nie zna Cię tak dobrze jak Ty sama. Ten list lub nagranie niech będzie Twoim wewnętrznym mostem - między dniem jasnym a dniem trudnym. Żaden post, żadna książka, żadna rada czy rolka nie zastąpi słów, które płyną prosto z Twojego serca do Twojego serca ❤️❤️
To jest praktyka czułości. Praktyka troski. Praktyka bycia po swojej stronie - zwłaszcza wtedy, gdy jest trudno. Jakie jedno zdanie chciałabyś usłyszeć od siebie w trudniejszy dzień?